UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Do England. Chopie bez wyobraźni już odpowiadam na twoje pytanie. Mnie samego spotkała taka niefajna sytuacja, kiedy to pijany rowerzysta jadąc przede mną zatoczył dość spore półkole i całe szczęście że nikt nie jechał z przeciwka i miałem czas aby wychamować pojazd i ominąć go. A teraz wyobraź sobie że w takiej sytuacji bieże udział jeszcze inny pojazd jadący z przeciwka. Wtedy masz do wyboru rów z dużym prawdopodobieństwem że trafisz na drzewo, czołowe zderzenie z innym pojazdem lub poprostu jechać po takim rowerzyście, co więcej podobny dylemat ma ten drugi kierowca i zapewniam cię że wiele szczęścia jeśli wasze decyzje nie będą ze sobą kolidowały (np. obydwoje spróbujecie uciec na to samo pobocze czy coś w tym stylu). A dodam z doświadczenia że jak widzisz zwierzę a tym bardziej człowieka to siedząc za kierownicą przeważnie odruchowo wykonujesz takie manewry aby go uchronić dlatego zdarza się że pies wyszedł na jezdnię a kierowca wpadł w poślizg czy uderzył w drzewo zamiast wybrać logiczniejszą opcję i poprostu przejechać zwierzę ale ujść z życiem i nie spowodować większego zagrożenia dla ruchu drogowego.
PomyslChlopie