UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
A teraz posluchajcie mnie grupa kretynkow, ktora usprawiedliwia wszelkie niwelacje zieleni "korzeniami". Bulwersuja mnie wasze tepe wypociny, ktore pozwole sobie nawet tu wkleic, choc sie zastanawialem chwile, czy nie szkoda na was moich nerwow. Oto pierwsza z dwoch: "Jak nie wiesz po co wycięto te krzywy to się nie odzywaj!!! Ja Ciebie uświadomię dlaczego. Dlatego, że korzenie tych dziko rosnących krzewów zagrażały tym starym fundamentom." To glupkowata mysl internauty, ktory, wnioskuje, intelektem nie przewyzsza byle golebia dachowego. Druga brzmi tak: "o ile wiadomo zanim cokolwiek powstanie na starówce (także dotyczy to twojej nory) na plac pierwsi wchodzą archeolodzy. Będą wydobywać i poznawać jakieś dziedzictwa Elbląga. Ale to wszyscy jacyś kretyni, nie? Mogliby kopać między korzeniami. Ptaszki ci wypłoszyli, biedny." A teraz napisze co mnie wkurzylo. Jestescie anonimowymi kolkami, ktorzy czuja sie bezkarnie piszac takie bzdury, jakie przychodza im na mysl. Nawet sie nie pofatygujecie przejsc na Stare i sprawdzic stan waszych korzeni. Sugerujecie, ze teraz, gdy nie ma zieleni nie ma korzeni ? Buce jedne, mam okna na ten poligon - podnioslem zad i rzucilem okiem. Drzewa poscinano - korzenie zostawiono... Chyba jednak, pierwszy Anonimie, krzewy wciaz zagrazaja twoim starym fundamentom. Drugi Anonimie - przejdz sie na Starowke, wez lopatke z piaskownicy, w ktorej pewnie spedzasz polowe zycia i zacznij szukac swoich talerzy wsrod korzeni. Moze ci sie do czegos przydadza. PS drugi kretynie - sam mieszkasz w norze i to w najlepszym wypadku...
m3nt0l