UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Po pierwsze hip-hop i rap to zupełnie inne pojęcia. Po drugie nie wiem, dlaczego Pan Leszek kojarzy rap z ''kibolami''. Po trzecie nie wszyscy fani rapu i osoby żyjące kulturą hip-hopową są ćpunami. Po czwarte, rap jako gatunek muzyczny można z powodzeniem porównać do innych gatunków - są artyści lepsi i gorsi, bardziej popularni i mniej popularni, tworzący bardziej i mniej wartościowe utwory, itd. Po piąte, jest mi przykro, gdy czytam komentarze, że rap jest muzyką dla "abiturientów zawodówek'' i nieudaczników, bo wcale tak nie jest. Sam mam wyższe wykształcenie i kultura hip-hopowa jest mi bardzo bliska, poza tym nienawidzę obrażania i szufladkowania ludzi ze względu na wykształcenie. Uwierzcie, że można odnaleźć w tej muzyce wspaniałe elementy, a spłycanie tematu jest niewiedzą, która wynika ze zwykłej ignorancji. A twórczość bohatera artykułu to już kwestia gustu i subiektywizm, chociaż "robisz dobrze, dopóki nie przestajesz".
HH