UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

.. .A moim zdaniem każdy "Leszek" ma prawo mieć swoje zdanie. Tak jak wokół kibiców piłki nożnej, bezustannie doszywa się nieprzyjemną łatkę w postaci pseudokibiców, kiboli, podobnie jest w wielu aspektach dotyczących subkultury. Niestety, ale wciąż, mimo mocno propagowanej tolerancji dla odmienności, która powinna przynajmniej panować we współczesnym świecie, do dziś w naszym ojczystym kraju ciężko się wyzbyć różnego typu uprzedzeń. Nie ma za bardzo warunków by wszelka odmienność się nam opatrzyła na tyle, aby ją tolerować. Ludzie do każdej nowej kwestii czy odsłony podchodzą z dystansem, a jeśli dodatkowo taka "inność" obrasta w stereotypy, wtedy oprócz dystansu dochodzi negatywne uczucie, czy też pogarda. Nie można winić pana Leszka, że ma takie podejście do hip hopu czy rapu. Za jego czasów na podwórku nie było takich opcji, a nawet jeśli już były, to nie miał odwagi by przyjrzeć się im na tyle bacznie, aby wyrobić sobie wiarygodne zdanie. Jak większość polaków jest sobie szaraczkiem danej klasy społecznej, zamkniętym w swoim światku. Niestety mało światłym, bo pełnym ignorantów takich jak on, którzy posłuchają 5 kawałków ze współczesnego monotematycznego świata i już wszystko wiedzą o muzyce. Ja popieram pana "Kwasa", bo żyje swoją pasją i ujmując rzecz kolokwialnie ma ogromne jaja, by oddawać się czemuś co w Polsce nigdy kokosów takich jak w ojczyźnie rapu/hip-hopu nie da, oraz kontynuować dzieło mimo bycia jednostką w stadzie pełnym "wszystkowiedzących Leszków"

Człowiek Tolerancyjny