UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Takie sobie ble, ble na ogólne, wolne i nośne tematy. Jedno jest jednak bezsporne, że Królewiec, tak jak i Elbląg ma już za sobą chwile świetności i znakomita większość jego dorobku powstała i zaistniała niestety do 1945 roku. Natomiast plaga czerwona i jej konsekwencje nadal dotkliwie postponują te miejsca nie mają nic do zaproponowania poza mafią wszelakich odmian i postsocjalistycznym społeczeństwem, które jest realem tej krainy po stronie polskiej reprezentowane głównie przez pegeerowski lub chłopo-robotniczy „ establishment” , który jak widać z minionych i obecnych czasów nie jest w stanie nic twórczego wytworzyć lub wyprodukować poza zjadaniem własnego ogona - o przepraszam nie własnego a poprzedników. Nas Polaków nigdy nić dobrego nie spotkało ze wschodu, choć prawdę powiedziawszy sami byliśmy tego winni ale nie widzę jakiś szczególnych przejawów i oznak przyjazności po tamtej stronie bo o mafijnych interesach już nie wspomnę.
MiejscowyAborygen