UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jeżeli jeszcze są tacy co twierdzą, że w mieście nic się nie dzieje, to ja im mówię mylicie się i to bardzo. Wczorajszy dzień postanowiłem spędzić na zaproszeniach i skrzętnie z nich skorzystałem. Pierwsze zaproszenie przyszło z lodowiska, zatem w towarzystwie sponsora (czyt. żony) udałem się na mecz. Wielkie było moje zdziwienie, że nasi nie tylko umieją jeździć na łyżwach, ale też potrafią strzelać bramki. Bramkarza znam, bo to wędkarz pełną gębą wiec wielkie było moje zdziwienie, że jeszcze ma czas na łyżwy. Ale ten co łapie ryby z pod lodu, wie jak się ustawić choćby w bramce. Pewnie, że trochę brakuje naszym do Podhala, ale życie potrafi spłatać figla i kto wie ? Ważne, że było miło i sympatycznie. Kibice wspaniali, dużo rodziców z dziećmi i oto chodzi. Bar co prawda, serwuje zbyt wolno frytki, ale jak tego nie zmieni, frytki i prażoną kukurydzę przynosić będziemy z sobą. To się panowie Tkacz i Czerkawski zdziwią i będą opowiadać znajomym, w Elblągu są fajni i przyjemni ludzie, tylko bar mają lichutki oj lichutki.

teżczytam