UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W 1978 roku Wydawnictwo Literackie Kraków wypuściło wspomnienia Stanisława Wałacha "Był w Polsce czas. .. ". Autor to wysokiej rangi funkcjonariusz UB. Uczestniczył w akcjach przeciwko partyzantce Ognia. To on napisał kłamstwa o tej powieszonej rzekomo przez Ognia ciężarnej kobiecie. Zbrodnia taka miała miejsce. W sąsiadującym z Waksmundem Ostrowsku rzeczywiście powieszono kobietę. W 1945 r. Na słupie telegraficznym. Powieszona była w zaawansowanej ciąży. Na czym polega zatem perfidia pułkownika UB? Na tym, że mord ten miał tło obyczajowe i nie miał prawie nic wspólnego z działalnością Ognia. Prawie, a nie nic z tego powodu, że to Ogień, a nie MO, wykrył sprawców tego odrażającego czynu (było ich dwóch), wydał na nich m. in. za to (obciążały ich również inne czyny o charakterze kryminalnym) wyrok śmierci, a następnie z rozkazu Ognia zostali oni zlikwidowani. I tak oto ten, który ustalił sprawców zbrodni i wymierzył im sprawiedliwość, został przedstawiony jako sprawca zbrodni.