UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
może swoi dzieciom pozwalasz się w gównach bawić, ale ja swojemu nie. Czy to znaczy że codziennie rano mam biec do parku, bo tam jest najbliższy śmietnik i wyprowadzić psa? bo w obrębie kilometra od mojego mieszkania nie uraczysz takiego tworu. Litości ludzie! Zastanowcie się nad sobą. Od wieków tak jest. Jak już było powiedziane pies nie zrobi na chodniku a na trawie. Mój osobisty jeszcze w krzakach się chowa bo potrzebuje intymności widocznie. Nikt nie mówi o placach zabaw i tego typu miejscach. Nie popadajcie w paranoje. A bezdomni? niech też sprzatają po sobie. Myslisz, ze oni gdzie sie załatwiają? oczywiście tam gdzie stoją. Sama widzialam jadąc do pracy babcie srającą przy ulicy na trawie z dupą wypiętą w stronę ludności. A nigdy nie będziemy krajem gdzie można pikniki sobie na trawce robić, bo w jakim stanie są nasze trawniki i nie chodzi tu o kupki. Nierówne, pełno kamieni, a trawa jak włosy na głowie łysiejącego posiana. P. S. A nawóz zarąbisty:) U mojej mamy trawa bujna miejscowo się zrobiła po wizycie pieska:)
właścicielka