UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To nie kampanie wyborcze są winne marazmu miasta. To ludzie, których pragnieniem jest chęć zaistnienia. To pragnienie władzy. Często większe niż umiejętności w zarządzaniu czymkolwiek. To brak kreatywności, tak niezbędnej w dzisiejszych czasach. Zwalanie wszystkiego na poprzedników, jest oznaką słabości i cynizmu. Wiedziały gały co brały ? Nadmiar optymizmu, swoboda obietnic w kampanii wyborczej i skutek jest, opłakany. A brak świadomości, że istnieje opozycja, której zbójeckie prawo zezwala na krytykę i swobodę działania, wbrew interesowi partii rządzącej to żenada. Nic nie tłumaczy arogancji władzy. A ta, przejawia się choćby niewłaściwym tłumaczeniem poczynań i zamierzeń zarządzających. To, że jest biednie to nie znaczy, że nie może być miło. To kryzys jest najlepszą wykładnią stosunków władza - mieszkańcy. Arogancja nie popłaca. Ekonomia jest niczym skala. Ludzie nie Teraz chyba jest za późno na wyjaśnianie wielu rzeczy, które można było uniknąć. To Wasza wina Panie przewodniczący, i trzeba walnąć się we własne piersi. I to mocno !