UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zgadzam się z tezą postawioną przez autyora tekstu oraz komentarzem "kruczek1". Częściową winę ponoszą za umieranie tego miasta sami Elblążanie, i nie chodzi tu o krytykowanie, bo w tym jesteśmy dobrzy, ale o strach przed historią. Nie umiemy wykorzystać historii naszego miasta, ba wstydzimy się jego korzeni. Dlaczego ? Bo Niemcy, przecież Elbląg to było miasto Hanzeatyckie, nic tego nie zmieni, miało swoja odrebnośc, Z niejednego artykułu napisanego przez pana L. Słodownika wynikało, że Elblążanie nie kochali nazistów, a często sie słyszy przeszłość Elbląga - to Niemcy hitlerowskie, a co z dalszą historią ? Tyle znakomitych nazwisk, filozofów, lekarzy, społeczników mieszkało w naszym mieście. Korzystajmy z tego a nie tylko zastanawiajmy sie czy to wypada. Niech artyści, malarze wychodzą latem na Stare Miasto, niech rozkładaja swoje sztalugi, prace na chodnikach i wpuszczą trochę życia w zaspane Stare Miasto ( chodniki sa szerokie pomieszczą ich) przy minimalnym wsparciu władz miasta ( czytaj nie przeszkadzać i nie opodatkowywać tego). Niech wreszcie powstanie osada Truso na Wyspie Spichżów, oczyście kanał miejski ( kajaki, rowery wodne). Wiecej bym napisał ale miejsce ograniczone.