UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

O Kanale Elbląskim można rozmawiać do białego rana. Jest wiele poboczności związanych z jego budową (pocz. 1844) i dziejami. Była to kapitalna droga transportowa z płd. Prus Wschodnich w kierunku Elbląga - portu i miasta, gdzie już 7 lat wcześniej powstał mały warsztacik F. Schichau. W chwili rozpoczęcia budowy kanału nie było kolei, samochodów etc. a furmanka konna miała ładowność max. pół tony. Barka na Kanale Oberlandzkim przewoziła jednorazowo ok. kilkudziesięciu ton. Szybko to zrozumiał właściciel Budwit (niem. Bauditten) von Eben, który wybudował na własny koszt kanalik łączący jego dobra z Kanałem Oberlandzkim. W czasach budowy kanału wiele problemów było z zatrudnionymi tu robotnikami - z bliższej i dalszej okolicy. Ich pobyt, mieszkanie w barakach, regulowały doraźne zarządzenia policyjne. A rola barona von Schröttera-Angnitten, wielkiego fana kanału była nieoceniona. W ogóle kanał był strzałem w 10-tkę dla wielkich pruskich latyfundystów mających swe dobra po obu stronach jego przebiegu - by wspomnieć rody von Eben, v. Doenhoff, v. Minnigerode, v. Haake, von der Groben, v. Perbandt, v. Below czy von und zu Dohna.

erg.