UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Czas przyjazdu karetki to jedno a drugie to informacja jakiej może udzielić dyżurny po drugiej stronie telefonu. Wiem że taki dyżurny to nie informacja turystyczna ale też czasami może pomóc. Dziś miałem przypadek że około godz 18:00 syn doznał dużego urazu nosa więc po szybkim opatrzeniu wsadziłem dziecko w samochód i. .. gdzie jechać?, kto może pomóc, dzwonie 112 i nikt nie wiedział gdzie konkretnie mam się z dzieckiem udać. Dyżurny przełączał mnie dwukrotnie i ostatecznie poinformowano mnie że mam udać się do najbliższego lekarza. Ja odruchowo pojechałem na Żeromskiego (mimo że na Królewiecką miałem bliżej) do poradni chirurgicznej która niestety była zamknięta ale szpital z oddziałem dziecięcym tuż obok więc po dziesięciu minutach syn miał dwa szwy założone. Teraz jestem mądrzejszy i już wiem gdzie się udać z dzieckiem w razie wypadku, ale na pewno w naszym mieście jest wiele osób, które tak jak ja na co dzień nie odwiedzają oddziałów ratunkowych tudzież innych ambulatoriów i czuli by się pewniej jakby ktoś mógł w razie wypadku pewnie i szybko poinformować zestresowanych rodziców gdzie najszybciej mogą uzyskać pomoc.
Bienias