UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Oset, nie wiem na ile jesteś zorientowany, ale wierz mi, że niepełnosprawni zapisali duużo papieru zwracając się do możnych "z wyrazami najgłębszego szacunku" /na który ci nie zawsze zasługują/. Przedkładali swoje racje i postulaty parlamentarzystom, sejmowym i senackich komisjom, pełnomocnikowi rządu ds. ON, prezydentowi itd. Ale papier tak łatwo wrzucić do niszczarki. --- To prawda, że nieładnie jest porównywać pana ministra do Hitlera, ale gdybyś był w sytuacji tej osoby, która to powiedziała – może już nie miałbyś wcale siły mówić – n i e p r z e s a d z a m! Trudno sobie czasem wyobrazić, jak cierpią przez całe życie lub wiele, wiele lat – dzień po dniu, rok po roku – nasi bliźni. Ze świadomością, że nie ma dla nich nadziei. --- Liczba 9 milionów jest oczywiście przesadzona. Nie wiem skąd się wzięła. --- Jeśli chodzi o frekwencję, to poszczególne grupy były reprezentowane przez swoje delegacje. Ludzie starsi, chorzy nie odważyli się wyjść na plac w taką pogodę. Rodzice i opiekunowie dzieci niepełnosprawnych także nie ryzykowali zdrowia dzieci. Na udział dzieci i młodzieży ze Specjalnych Ośrodków Szkolno-Wychowawczych nie zgodziły się natomiast lokalne władze oświatowe. Możliwe, że dzień i pora były niefortunnie wybrane, bo pracownicy zakładów pracy chronionej musieli być w pracy, a młodzież na lekcjach. Możliwe także, że niektórzy nie chcieli się wychylać, ale zjawią się, gdy będzie można skorzystać z pieniędzy Funduszu.

szeba