UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Historia tej młodej matki z dwójką dzieci nie różni się niczym szczególnym od wielu innych historii, w których to dzieci mają gorszy start. Przyczyny są w każdym wypadku inne- można by bez końca wymieniać. Ja i moje dzieci są tego przykładem. Nie można jednak załamywać się i żebrać-tylko po prostu wziąć się do pracy i do godnego wychowywania dzieci. Sama od ponad 10 lat "ogarniam" niełatwą sytuację samotnego macierzyństwa, które to jest efektem wyłącznej winy męża i ojca dzieci(wyrok z jego winy i ograniczenie jego praw, wyrok za znęcanie nad rodziną). Przez ten czas pracowałam nawet na ponad 2 etatach, aby zapewnić godną egzystencję i wszechstronny rozwój swoich dzieci. Obecnie musiałam trochę "zwolnic"ze względu na zdrowie, ale nadal pracuję na cały etat. Efektem mojej determinacji jest to, że stać mnie na opłacenie studiów dla moich dzieciaków, na rozwój ich różnych pasji i na skromne życie dla mnie. Cieszę się, ze udało nam się "wyrwać z tego piekła", które zgotowała nam najbliższa osoba(mąż i ojciec). Doceniam każdą zarobiona złotówkę i mądrze ją wydaję. Mimo, tak trudnej sytuacji, nie zwracałam się do żadnych instytucji, gazet itp. i mam satysfakcję, że jak się chce coś w życiu osiągnąć to naprawdę można to osiagnąć. Tak więc młoda matko - do dzieła!I jeszcze jedno- nie pakuj się już w chore i toksyczne związki. Powodzenia!