UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Wyznaje wartości które dziś niestety są niemodne i powoli odchodzą w siną dal. Kocham pomimo, a nie za coś, nie za zasługi, wierzę w cud mimo, że inni już dawno przestali, i mam nadzieję do końca, do 60 minuty i nigdy nie wyszedłem z meczu przed ostatnim dźwiękiem syreny. Jutro też udaję się do Gdyni na mecz Startu Elbląg z Vistalem Łączpolem Gdynia i liczę na … dobry występ naszego Startu. Znam realia. Tydzień temu przy pełnym składzie patrząc na dotychczasowe wyniki obu drużyn i przy założeniu, że w tym sezonie każda ekipa mogła wygrać z każdą (poza Lublinem) dawałbym 60 do 40 dla Gdyni i przy odrobinie szczęścia mieliśmy spore szanse na pierwsze zwycięstwo na ich terenie. Dziś przy braku trzech podstawowych zawodniczek szanse na dobry wynik oddaliły się bardzo daleko, oddaliły się lecz nie można ich skreślać do końca (po co wtedy tam jechać???). Jednak dla mnie nie wynik w ostatecznym rozrachunku jest ważny w tym meczu. Ważniejsza od wyniku jest w tym meczu wola walki naszego zespołu, zarówno liderki Wiolety Janaczek, która w każdym meczu wychodzi i walczy za trzech, jak i całej reszty zespołu, mało tego całej ławki rezerwowej, która ze swojego miejsca powinna wspierać dziewczyny całe zawody.

krzychu77