UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

A właśnie - że Święta są magiczne. Każde mają swoją magiczność. Ale jeden warunek - trzeba w magiczność wierzyć kto nie wierzy - nie doświadczy magiczności. Czasem magiczność spotykamy już będąc dzieckiem. To fale morskie w Stegnie opływające nasze małe stopy. To szum morza - w naszych uszach. Magiczność to wata cukrowa na patyku oblepiająca nam w wokół usta. Na szczycie choinki którą pierwszy raz ujrzymy - w domu rodzinnym obok gwiazdy też mieszka magiczność Magiczność to pierwszy tornister i kolorowe kredki - w nim niesione. Lasy - góry i pociąg nimi malowane. To też mała dziewczynka obok siedząca z nami w ławce. Z twarzą pełną piegów. Magiczność to pierwsza miłość. Przeważnie przemijająca - ale utrwalona na zawsze w naszej pamięci. Kiedy już dorośniemy - a to nie wszystkim się udaje - spotykamy na swojej drodze ludzi magicznych. Zdarza się - że niektórzy udają szorstkich i niedostępnych. Ale to pozory. Przeważnie są uśmiechnięci i bije od Nich dziwne ciepło. Bo nawet w zimowe dni - śnieg który pada na przechodniów - kiedy spada na Ich odzienie wyjątkowo szybko topnieje. Dlatego łatwo Ich rozpoznać. Dlatego kiedy chcemy Ich spotkać choćby na spacerze - bądźmy uśmiechnięci. I nie ważne - że nie zawsze mamy powody do tego aby być zadowolonym - ważne czy chcemy spotkać magiczność.

cz