UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Organizacje pozarządowe (również ta, którą kieruje P. Jachimowicz) pozyskują pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego na realizację projektów. Nie śmiałbym twierdzić, że pieniądze te są w jakiś sposób defraudowane bo jednak najpierw trzeba napisać w miarę dobry projekt, wykazać w owym projekcie bardzo szczegółowo na co zostaną te pieniądze wydane itp. A na sam koniec trzeba się liczyć z tym, że wpadnie kontrola, która zbada czy ktoś czegoś nie buchnął. Nie sądzę, żeby P. Jachimowicz i ludzie od projektów w jego stowarzyszeniu ryzykowali. Ale trzeba w tym wszystkim pamiętać również o tym, że w każdym projekcie przewidziane są miejsca pracy, koordynator projektu, osoba zarządzająca projektem (zwał jak zwał), "podwykonawcy" itd. Ci ludzie nie robią tego za darmo. Mają stałą pensję na czas trwania projektu. Projekt może być bardzo słaby, ważne żeby etatowi otrzymali wynagrodzenie. I o to tak naprawdę chodzi, choć zapewne P. Jachimowicz zaprzeczy.
Andrzej F.