UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Rannego lwa - byle osioł kopie - mówi stare elbląskie przysłowie. Zobaczymy zatem ile jest osłów - w naszym mieście. Już jeden ryczy. Nie jestem i nie byłem miłośnikiem p. Jachowicza. A to dlatego - że nic mnie nie nastraja tak wrogo do ludzi - jak Ich zachłanność stanowisk. Chęć bycia wszędzie. Nie znoszę ludzi - którzy konkurują z Panem Bogiem. Jak Wszystkim wiadomo - Bóg występował w Trzech osobach. I ja powiedziałem sobie - zgoda ! Ale tylko Ten wyjątek. Ale znaleźli się naśladowcy ! Jeden z Nich na szczęście się opamiętał. I dobrze. Nie ma sensu tkwić w czymś - co nie daje żadnej nadziei. Można było to uczynić wcześniej. Coś co zostało powołane do życia - było celowe - ale na tamten czas. Czas miniony. Zmieniają się realia polityczne - społeczne. Trzeba to zrozumieć - i nie tkwić przy torach - po których już dawno nie jeżdżą pociągi. Śmiała i odpowiedzialna decyzja p. Jachowicza o zrezygnowaniu z funkcji - nie może być przedmiotem snucia jakiejkolwiek teorii - o powód odejścia p. Jachowicza. Nawet przez tak przenikliwego człowieka - jak Pan doktorze ! Bo póki co - Pan na razie nikogo nie zadziwił. Choć prawdą jest - przy wypadkach - jesteś Pan pierwszy ! Nie ma co się rozmieniać i rozdrabniać w życiu - Panie Jachowicz Cała energia w jeden cel. No może w dwa - ale niech Pan pamięta - bez przesady.
cz