UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Z pewnością fajnie jest mieć pracę, która satysfakcjonuje i podczas wykonywania ktorej człowiek nie robi z siebie błazna. (Gorzej, jeśli się nie ma żadnej pracy i, nie daj Boże, zobowiązania związane z utrzymaniem rodziny. Zresztą nawet dla osoby nie posiadającej rodziny taka sytuacja jest frustrująca.) Skoro ktoś naprawdę nie dostrzega w Polsce perspektyw związanych z pracą, nie powinien chyba siedzieć z założonymi rękoma( bo to może trwać i trwać) , lecz może szukać jej za granicą. Chodzi( w niektórych przypadkach) w końcu o to, żeby zarobić pieniądze na życie. Jest to jakieś rozwiązanie( nie mówię, że idealne). A z drugiej strony, skoro już mówimy o "prostytuowaniu się" ( bo istotnie Polacy tak są postrzegani)za granicą , to czyż czegoś podobnego nie ma choćby w Hypernovej? I u nas jest przecież wiele miejsc pracy, w których trzeba zrobić z siebie pajaca, zapierdzielać na trzy zmiany. itp. Nie przywiązywałabym też większej wagi do tego, czy ktoś myje okna w Polsce, Chinach czy w stanie Nebraska...I w naszym zacnym państwie Polak często robi "Murzyna" ze swojego rodaka i to jest chyba bardziej przykre. Gdybym naprawdę nie miała innego wyjścia i miała jakieś "namiary" na interesującą pracę za granicą, skorzystałabym. I wisiałoby mi to, jak mnie postrzegają tubylcy. Ps. szeba, odpuść sobie, z łaski swojej, tego rodzaju komentarze dotyczące cudzych wypowiedzi. Nie uczestniczymy w konkursie na inteligencję, mamy prawo do swoich poglądów i możemy nie mieć racji.

Natasza