UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W dzisiejszym dniu - w szczególnym dniu - 11-ego listopada w Święto Niepodległości nie mam zamiaru bawić się w żadne refleksje. I jak najdalszy jestem od zastanawiania się czy; historia była i jest zdeterminowana. Wiadomym mi jest - że niestety historia jest bezosobowa przez to bezduszna - zatem nie będę do niej gadał. Jak ten - co gadał do obrazu - a obraz ani razu. Zresztą to problem p. Wcisły. Kto zadaje takie pytania - niech sam na nie odpowiada. W tym dniu będę taki jak zawsze. Wesoły i wyluzowany niczym kaczka z farszem po upieczeniu. Skoro p. Ostrowski zajada się kaszanką i oscypkami - słuchając przy tym muzyki - a na dodatek opowiada kawały polskie - to ja jem kaczkę - bez muzyki. Jakie to szczęście - powiadają obaj Panowie - nie zaganiani przez nikogo - w swoim własnym gronie - pałaszować krupnioki. I cieszyć się Świętem. Szkoda tylko - że tak mało mieszkańców przyszło na uroczystość - narzeka p. przewodniczący rady miejskiej. Jakby nie znał przyczyny. Braku zainteresowania. Ja znam odpowiedź. Ale obiecałem sobie - żadnych nerwów - pełen luz. Czego również - serdecznie i prawdziwie życzę mieszkańcom Naszego miasta.

cz