UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jak ja bym miał czekać 7 minut na to aż ktoś odbierze mi telefon gdzie stoję na wypadku, ucieka z ludzi życie, a po odebraniu usłyszał bym, - że przepraszam ale mamy dużo zgłoszeń, to tak jak w artykule jaki napisałem, powiedział bym, - a chu. .. mnie to obchodzi że macie dużo zgłoszeń. Dziecko w domu, jakie jest poinstruowane że ma dzwonić na 999 bo babcia, dziadek, mama, tata, wujek, ciocia itp leży i nie oddycha, będzie czekało 7 minut? Zastanowił się Wojewoda nad tym? Tłumaczenie dyspozytorce gdzie jest Kamiennik Wielki i z jakiej bazy karetka ma najbliżej też nie pomaga, bo i tak zrobi swoje i wyśle z bazy o 4 kilometry dalej ! Poczekajmy aż zejdzie jakiś urzędas z wysokiego stołka, bo dyspozytorka będzie musiała znać kolor trawy w danym miejscu, gminę jaka to jest itp. Dla dyspozytorni w Elblągu wystarczyło by że stoję w Kamienniku Wielkim, - a pytanie z ich strony było by czy od strony Milejewa, czy od Dębicy. Wszystko w temacie. Tak długo będę to drążył, aż jaśnie Wielmożny Wojewoda ustąpi, i przywróci dyspozytornie tu w Elblągu.

Krzysztof Milewski