UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Święte słowa Panie Ryszardzie. Jestem osobą dorosłą, a wielokrotnie oblewam się rumieńcem patrząc na elbląską publiczność ( szczególnie teatralną). Paradoksalnie to ja wychodzę na chama siedząc gdy inni stoją tłumnie. Ludzie sceny (organizatorzy imprez kulturalnych, ale również politycy, sponsorzy) robią takie umizgi ze scen, że moje poczucie estetyki mocno zostaje zachwiane. Brak klasy nawet w zwykłym słowie dziękuje, muszą zaraz potem iść uściski, tańce ze sponsorami, ukłony iście japońskie. Aż chce się powiedzieć, że nic się nie zmieniło, tylko nazewnictwo "prominentów". Kompleksy małych, prowincjonalnych włodarzy wychodzą na każdym kroku. Z innej beczki: na postęp ( inni nazywają to degradacją) nie ma co się obrażać. Nie trzeba przyjmować, ale nie można udawać że tego nie ma. Książkę, której jeszcze Pan nie napisał, chętnie przeczytam. Proszę dołączyć dedykację również dla obecnego pokolenia " Zawsze warto być człowiekiem. To się opłaca".

taki sobie odbiorca kultury