UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Moim zdaniem argument finansowy ma rzeczywiste znaczenie jedynie w przypadku młodzieży gimnazjalnej i licealnej. Studiowałem w Elblągu przez 3 lata i co miesiąc miałem na spokojnie ok. 100-200 zł do spożytkowania na kulturę czy inne przyjemności. Tym samym wątpię, żeby pracujący elblążanie byli za biedni aby wyjść dwa-trzy razy w miesiącu na koncert, do teatru czy na jakąś wystawę. Wydarzenia kulturalne w Elblągu są tańsze, niż np. w Trójmieście, czy nawet w Olsztynie, a mimo wszystko tam ludzie jakoś potrafią ruszyć się z domu i spędzić fajnie czas. Smutna prawda jest taka, że większości elblążan po prostu NIE CHCE SIĘ korzystać z kultury - wolą siedzieć w domu z browarem. A jaki popyt, taka podaż.

Tom Sawyer