UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Elbląskie placówki kultury z obecnym Departamentem Kultury zdecydowanie przerastają przeciętny poziom innych dziedzin życia naszego w statystykach 120.000,a w praktyce 100.000,jednak prowincjonalnego w oczach przyjezdnych miasta, które od słynnej, fatalnej reformy administracyjnej 1999 roku stale dziadzieje i się cofa w rozwoju. Za przeprowadzenie tej reformy premier Buzek i jej twórca, prof Kulesza powinni stanąc przed Trybunałem Stanu. W podobnej sytuacji znalazło się kilkadziesiąt miast, dawniej wojewódzkich. Ale elbląska kultura się nie poddaje, a wprost przeciwnie jest coraz aktywniejsza, choć dla wąskiego grona odbiorców. Większość elblążan nie korzysta z różnorodnej oferty kulturalnej. Niestety brak jest propozycji dla przytłaczającej wiekszości, poza Dniami Elbląga. Może np. Letni Festiwal Disco Polo by to zmienił.