UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

A mnie nie cieszy „nowe” polityczne ugrupowanie! Obojętne, czy na lewicy, czy na prawicy, każda nowa formacja to... „polityczne rozdrobnienie” i chaos programowy dla przyszłego wyborcy. Źle się stało, że rozpadł się AWS, że frakcje wyszły z tego porozumienia zamiast dążyć do jego inności politycznej i zwartości ideowej prawicowych szeregów. Wydawało się, że myśl polityczna prawicowców jest na tyle już świadoma i dojrzała, że polaryzacja ugrupowań zrzeszonych w AWS jest kwestią kilku m-cy. Niestety, nadal nie ma na prawej stronie partii zdolnej do przejęcia władzy w kraju i samodzielnego jej sprawowania. Nie ma też ma lewicy takiej partii, która byłaby w stanie to samo uczynić i samodzielnie ją sprawować. Czym kończą się partyjne sojusze, widzieliśmy już w poprzedniej kadencji sejmu i widzieliśmy je również w obecnej? Komu te partyjne rozdrobnienie jest potrzebne? A no jest potrzebne! Mieć swoją partię, to duży biznes. Jest to możność wpływania na decyzje gospodarcze w światku lokalnym, a gdy jest to w miarę duża partia, to również w całym kraju. Jest to sposób na szybkie dorobienie się pieniędzy, majątku i na łatwiejsze życie. A że cierpi na tym większa część społeczeństwa? Kogo to, z politycznych liderów, obchodzi??? W myśl przysłowia: „ po nas, choćby potop”.

oset