UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Oczywiście swój udział, że coś jest nie tak z wygrywaniem końcówek może być w tym, że zawodnicy mają problemy z nastawieniem mentalnym ale. .. .. Każdy mecz rozpoczyna się z pierwszym gwizdkiem a kończy z ostatnim sygnałem sędziów. Skoro nasz zespół + trener w tak długim czasie nie potrafią sobie poradzić z zawodnikiem SMS nr. 6,który w całym meczu zdobywa aż 16 bramek co stanowi 60% wszystkich bramek gdańszczan /rzucał z tyłu, koła i kontry/, to chyba nie tylko problem mentalny. Granie cały mecz z wysunięta obroną to chyba głupi pomysł mając zawodników na niskim poziomie sprawnościowym. Rozrzedzona obrona to woda na młyn dla młodych, szybkich i grających kombinacyjnie zawodników z SMS-u w którym tacy jak nr. 6 i 10 prostym zwodem wiązali nogi Gryzowi, Maluchnikowi i Michałowowi. Końcówka meczu /gdzie cudem nasi wyszli na cztero bramkowe prowadzenie / to błędy taktyczne w prowadzeniu zespołu/. W tak ważnym momencie gdy chce się wygrać mecz nie można eksperymentować i wpuszczać do gry niedoświadczonych grajków /np. skrzydło nr. 13 i koło nr. 7/ a doświadczonych trzymać na ławie.
rocznik 65