UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Martwi się pani, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach, tak sama też jeżdżę, ale chciałam zwrócić uwagę, że nie czuję się w naszym mieście bezpiecznie na jezdni. Dróżki rowerowe też prowadzą donikąd (często) i nagle się kończą - rowerzysta ma dalej jechać, czy też przefrunąć przez pas zieleni na jezdnię? A co do pieszych uznających czerwony pas polbruku ( nawet oddzielony białym pasem) jako dodatkowy chodnik, to można napisać epopeję. Narodził się w naszym mieście nowy zwyczaj(od kiedy trzeba, a raczej należałoby sprzątać po domowych pupilach), zwierzątka są wyprowadzane wzdłuż ulicy na trawnikach, a właściciele idą dróżkach rowerowych- konia z rzędem temu, co wieczorem zauważy ciągnącą się smycz po ziemi. .. to tyle pozdrawiam

lc