UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Na pytanie zawarte w artykule "co by było gdyby rowerzysta potrącił go z silniejszą mocą ?" odpowiadam: spokojnie, najprawdopodobniej nic by nie było. Prędkość rowerzysty rzadko kiedy przekracza 40 km/h, masa roweru to niecałe 20 kg, tuż przed zderzeniem rowerzysta nieco wyhamuje, zderzenia na ogół ograniczają się do potrącenia więc tylko niewielka częśc energii kinetycznej która jest iloczynem prędkości (liczonej jako różnica pomiędzy prędkością rowerzysty i potrąconego) i masy jast zamieniana na stłuczenie tkanki mięśniowej, uszkodzenia tkanki kostnej zdarzają się niezwykle rzadko, na ogół są to niegroźne aczkolwiek bolesne złamania żeber. No i jest jeszcze szczęście w nieszczęściu uniemożliwiające zderzenie z całej mocy ! Chyba że rowerzysta walnie "prosto w dżewo". Hero.