UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Problem "dawania i brania" jest bardzo stary. Jestem jednym z tych co wypisują mandaty (NIE W AUTOBUSIE !!!) i muszę powiedzieć, że ten który dał działa na szkodę wszystkich obywateli. Sam fakt, że dał łapówę jest naganny, ale nie rozumiem dlaczego pobiegł z tym do telewizorni ?! Ten kto widział taryfikator mandatowy (Dz.U. nr 174 z dn. 18.10.2002) wraz z poprawkami (Dz.U. nr 178 z dn. 25.10.2002) wie jak wysokie są kwoty za poszczególne wykroczenia. Proszę sobie wyobrazić, że władzunia wypisuje mandaty karne nie bacząc na sytuację materialną sprawcy wykroczenia (max. 1.000,- zł) Jestem ciekawy kogo na to stać ?? Czasami ludziska słysząc kwotę jaka będzie wypisana na mandacie (200 lub 300 zł) próbują coś wcisnąć (przeważnie ok. 50 zł, ale nie jest to regóła). Z racji tego, że czasy komuny się skończyły nie warto już w ten sposób sobie dorabiać (konsekwencje są straszne), ponad to pozostaje jeszcze strona moralna i uczciwość. Mało kto wie, że jeżeli proponuje łapówkę (nawet niewielką) musi się liczyć z tym, iż zostanie zatrzymany przez Policję (tą samą, którą chce przekupić). Mam nadzieję, że ten, który dał paierosy kontrolerowi spotka na swojej drodze mnie i spróbuje tego samego co w autobusie. Życzę mu powodzenia
PraworzÄ…dny