UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Wszystkich niedouków pyszczących o tzw. 'legalności' polskiego kontyngentu najemnego w Afganistanie informuję, że Polska nie jest stroną tego konfliktu gdyż ani nie została przez Afganistan zaatakowana, ani nawet jankescy zbrodniarze, którzy powołują się na art. V Traktatu Waszyngtońskiego mówiący o kolektywnej obronie w razie ataku na jedno z państw sojuszniczych nie zostali przez rząd tego kraju zaatakowani. Przywołanie tego artykułu w sytuacji ataku terrorystycznego, a nie (co było zamiarem twórców traktatu) wobec agresji ze strony innego państwa świadczy o dokonaniu ad hoc adaptacji wewnętrznych procedur NATO i oczywistym złamaniu prawa międzynarodowego a przede wszystkim art. 26 Konstytucji RP, który stanowi: 'Art. 26 1.Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic. ' Polscy najemnicy przebywają w Afganistanie nielegalnie, wysłani przez własny, sprzedajny rząd jako siła okupacyjna, łamiąc przy tym prawo międzynarodowe i własną konstytucję. Dziękuję za uwagę i na pohybel okupantom.
papież tygodnia