UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

5.2 lata temu mój tata leczony na nadciśnienie bardzo źle się poczuł, zawroty głowy, wymioty, ciśnienie powyżej 200,przyjechało pogotowie, lekarz dał tabletkę pod język i kazał na drugi dzień w sobotę udać się jeszcze raz na pogotowie. Pojechaliśmy, tacie ciśnienie spadło, ale zaczął dostawać lekkiego paralizu prawej strony ciała, zrobiono ekg, dalej kazano w razie potrzeby brać tabletki i odesłano nas do domu z inf. że mamy się zgłosić do lekarza rodzinnego po weekendzie. W poniedziałek do lekarza musiałam tatę już prowadzić, gdyż prawa strona była coraz bardziej drętwa a zawroty głowy były bardzo silne, lekarzow-3 z kolei wystarczyła chwila i od razu skierował nas na oddział z podejrzeniem udaru. Podejrzenia były słuszne, w piątek tata dostał udaru jednak 2 lekarzy od piątku do poniedziałku tego nie zauważyło. A najważniejsze w leczeniu pacjenta po udarze jest wprowadzenie szybkiego leczenia w ciągu 48god, później skutki niedotlenienia są o wiele trudniejsze do odwrócenia. Tak wyczytałam to w necie, i usłyszałam od lekarza, który potem tatę leczył. Więc proszę, nie piszcie, że wszystko w służbie zdrowia funkcjonuje tak idealnie, bo, że tak nie jest przekonałam się o tym wiele razy nie tylko w tych dwóch przypadkach.

pacjentka niedzielna