UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Absurd! Pacjenci skarżą się na złe traktowanie w postaci pośpiechu, trzaskania drzwiami, czy zwrócenia uwagi, że depczą po kałużach z krwią. Nikt się nie zastanawia nad tym, że normalny, kulturalny człowiek by nie wszedł w kałużę z krwią tylko ją ominął. SOR, oprócz pracowników, to też przekrój społeczeństwa, często pretensjonalnego, nastawionego na branie, które nikomu nic nie jest winne, tylko wymaga. Stąd pacjenci mogą bezkarnie klnąć, wyzywać, ubliżać, a personel ma się uśmiechać i robić z siebie durnia. Personel też ma godność osobistą, to też są ludzie i nikt nie ma prawa ich poniżać. A najlepszą obroną jest atak, więc ci spośród pacjentów, którzy najwięcej narzekają na obsługę w SOR, to w większości osobniki zachowujące się w trakcie diagnostyki nagannie, wulgarnie i arogacko, często straszący pracowników swoimi koneksjami, stanowiskami, kierujący groźby karalne w ich stronę. Zapytacie, czemu personel z tym nic nie robi? Bo gdyby miało być tak jak powinno - bez pobłażania, każdy przypadek agresywnego pacjenta, grożącego i przeklinającego miałby być zgłaszany na policję, następnie przesłuchania, proces, itd to SOR byłby pusty, bo wszyscy pracownicy dochodzili by swoich praw. System jest patologiczny. A my jesteśmy częścią systemu.
SYSTEM