UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dużo jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim ludzie przyzwyczają się do istnienia Państwowego Systemu Ratownictwa i zrozumieją, że PRZYCHODNIA jest miejscem, gdzie można sobie słodko popierdzieć z rodzinnym i pójść na wizytę typu "tu mnie boli, o tu, o jaka ja nieszczęśliwa, niech pan ze mną o tym porozmawia panie doktorze". W SOR nie ma czasu na takie słodkie, przepraszam, pieprzenie. Z jednej strony oczekujecie indywidualnego traktowania i honorów jakby personel szpitala był waszym sługą, z drugiej strony chcecie być bardzo szybko obsłużeni. Jedno wyklucza drugie. Albo szybko i bez pokłonów z trzaskaniem. Albo na każdego pacjenta godzinka, dwie, z kawką i miłą pogawędką i podwózką do domu, bo większości pomaga sama rozmowa, co jest koronnym dowodem na to, że powinni trafić do przychodni, a nie na sor.

taka prawda cała