UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
"A moim zdaniem należy zastanowić się, czy wybrałem zawód, który chcę wykonywać oraz czy podjąłem jako lekarz pracę w odpowiednim miejscu. Nikt nikomu nie każe być lekarzem i pracować w szpitalu" A co ma piernik do wiatraka? Co ma wybór zawodu do faktu, że ilość pacjentów w SOR przekracza możliwości lecznicze jednostki? Tego nie da się przeskoczyć. Czy to wina lekarza, że ilość osób chcących uzyskać pomoc jest tak duża? Czy to wina lekarza, że każdy uważa, że "mu się należy" i że "jego choroba jest najważniejsza" i że "domaga się natychmiastowej pomocy"? Tak to już działa, że każdy pacjent czuje się jedyny i wyjątkowy i że jest w centrum wszechświata. A na SOR wskazana jest bardziej cierpliwość, a nie pretensjonalność. Całkowitą załamką są stwierdzenia "płacę składkę, to mi się należy". Takie wpisy dowodzą bardzo niskiego poziomu edukacji i braku pojęcia o modelu ubezpieczeń zdrowotnych w naszym kraju. Płacimy składki, więc otrzymamy pomoc, o ile jest ona faktycznie potrzebna. Nasz system ubezpieczenia to koszyk do którego wpłacają wszyscy, ale wyciągają tylko Ci potrzbujący. Sam fakt płacenia składki nie upoważnia więc do bycia pretensjonalnym. Bo te pieniądze będą potrzebne na leczenie sąsiada na intensywnej terapii, a nie na ból dupy pretensjonalnego płatnika.
jasne