UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

SOR jest od ratowania życia, a nie od leczenia guzów na głowie czy chorego gardła. Zawiozłam kiedyś do Szpitala Wojewódzkiego mojego ojca z podejrzeniem zawału serca (bardzo wysokie ciśnienie, bóle w klatce piersiowej). Grzecznie usiedliśmy w kolejce, przed nami były jeszcze dwie panie uskarżające się na ból głowy. Przez pół godziny czekania przed gabinetem nasłuchaliśmy się o tym, w jakim to panie te są ciężkim stanie i bardzo chore. Obie wyszły z jakimiś receptami i poszły do domu. Gdy do gabinetu wszedł mój ojciec, zrobili mu wszelkie badania, pobrali krew do analizy, należało tylko chwilę poczekać na wyniki. Po pewnym czasie PRZYBIEGŁA pani z laboratorium, okazało się, że to zawał serca. Ojciec natychmiast został położony na oddział, po killku godzinach wykonano zabieg i dzięki temu tata nadal jest z nami. Lekarzom, personelowi tam pracującemu nie mogę nic zarzucić: w sytuacji zagrożenia życia działali błyskawicznie i profesjonalnie. Pretensje mogę mieć tylko do innych pacjentów, którzy z błahymi dolegliwościami blokują kolejkę, bo nie chce im się iść rano do lekarza rodzinnego, poczekać na chirurga do kolejnego dnia albo nudzi im się w domu. Pomyślcie, że nastepnym razem ktoś może przez takie Wasze zachowanie umrzeć, bo pomimo tego, że potrzebuje natychmiastowej pomocy, będzie czekać za Wami w kolejce. I to Wasze wygodnictwo i lenistwo może być przyczyną czyjejś śmierci.

Magda....