UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przyznam że nie doczytałem do końca, ale domyślam się o czym będzie napisane. Jakiś czas temu, po małej kolizyjce na motocyklu, polazłem tam aby mi doktorek popatrzył na kolano czy wszystko ok. Czekałem sobie około godzinkę, a w między czasie pojawił się ojciec z dzieckiem na ręku jakie było dotkliwie pogryzione przez psa. Jako że każdy widział bezpośrednie zagrożenie stanu zdrowia a nawet życia, bo dzieciak obficie krwawił z ran szarpanych na podudziu, łydce, oraz przedramieniu, to popier. .. .pan doktorek stwierdził że on do dziecka się nie dotyka ze względu na brak papierów do bycia pediatrą i kazał iść, - czytaj iść do szpitala na Żeromskiego. Cierpliwy człowiek jestem ale jak jeden, wszyscy pojechaliśmy po tym doktorku dośc ostro. Każdy kto siedział w poczekalni miał ochotę przypie. .mu czymś cięzkim, a potem kazać zapie .. na piechotę w koło szpitala. Mocne słowa, ale tylko tak można opisać skandaliczne zachowanie dyżurnego chirurga. Dziwi mnie tylko fakt że ów doktorek nie został postawiony w stan oskarżenia za zaniechanie czynności ratowniczych do jakich jest w takim wypadku zobowiązany bez względu na to czy jest psychiatrą czy pediatrą, a tym bardziej dyżurnym lekarzem oddziału jaki w nazwie ma ratunkowy.

HOMZ