UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

o pomste do nieba woła też dorażna pomoc świąteczna na I piętrze szpitala. Ostatnio przyszłam z "zawalonym gardłem". Młoda pani doktor chyba zaraz po studiach zajrzała w gardło zapytała czy jadłam przed chwilą jakiś jogurt(pewnie miałam jakiś nalot w gardle). Powiedziałam że nie więc oświadczyła że antybiotyku mi nie da bo nie mam gorączki i mam sobie kupić w aptece COŚ do płukania gardła i COŚ do ssania. Po 2 dniach wróciłam zainfekowana na amen - trafiłam na tę samą panią doktor - stwierdziła, że rzeczywiście jest gorzej i dała mi antybiotyk. Masakra.