UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Trochę tu demagogii. Bydgoszcz z Toruniem wcale nie żyje w zgodzie. Ta dużo większa Bydgoszcz ma pretensję o to że wiekszość kasy bierze Toruń bo tam jest Marszałek, czyli kasa z Unii. Według Bydgoszczy Toruń otrzymuje dużo więcej niż to by wynikało z jej wielkości na czym traci Bydgoszcz. Wystarczy wejśc na wątek "Metropolia Bydgoska" na forum Skyscrapercity, żeby się przekonać że antagonizm bydgosko-toruński jest o wiele większy niż elbląsko-olsztyński. Te antagonizmy biorą się stąd, że kazde miasto chce jak najlepiej dla siebie i kazdy ma swoje ambicje, to jest naturalne. Zapewniam państwa, że antagonizmy są na każdym szczeblu, nawet między miasteczkami w sąsiednich powiatach. A co do powiększających sie dysproporcji to tak dalej będzie bo z racji "stołeczności" to miasto prawie zawsze będzie miało większą siłę przebicia i będzie wstanie otrzymać więcej. Ale o tym trzeba było myśleć wcześniej i tu rola polityków bo to polityka ma wpływ na wszystkie sfery życia, także gospodarczego. Przecież nikt mi nie powie, że gdyby politycy olsztyńscy siedzieli z założonymi rękoma to i tak by dostali Wojewodę i Marszałka, otóż nie takich rzeczy nie ma za darmo. A nasi chyba wtedy spali no i mleko się rozlało!