UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
jeszcze do mojega zdania na temat problemu działkowego. Odczytuję to jako dywersję dla naszej gospodarki. Ponieważ, jeśli zlikwidowane zostaną obecne działki, a działkowcom zaoferuje się tereny gdzieś daleko za miastem, to 90% obecnych działkowców nie skorzysta z tego, bo nie będzie ich stać na kolejne założenia ogrodowe, budowy domków-altanek. Młodzi natomiast nie chcą działek, bo nie mają na to czasu. I idea ogródków dizałkowych stanie się mikroskopijnym tematem. I jak domino stracą na tym szkółkarze, producenci nawozów, sprzętu ogrodniczego, i wiele innych związanych z tym działalności. Zubożeją te podmioty gospodarcze, inne nie wytrzymają braku klientów i upadną no i oczywiście zamiast do kasy państwa płynąć podatki dochodowe, spora ich część nie wpłynie. Czy ktoś o tym pomyślał, zanim zaczął majstrować przy działkach. A Pan Niesiołowski niech nie będzie taki mądry, bo wielu użytkowników tych "bud i ruin" głosowało na niego i teraz nie pójdzie, ale to trzeba zwielokrtonić, bo rodziny działkowców też a także znajomi, zapraszani na działki. Może się okazać, że na wybory pójdą tylko politycy i może część ich rodzin, bo w\śród nich sa także działkowcy. Mam nadzieję, że czyta to ktoś, kto ma wpływ na dalsze koleje losów działkowców.
hg04