UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Zostaje zarząd, 4 dyrektorów, 5 kierowników w tym rodzina i "przyjaciele" prezesa. 3-4 szeregowych związkowców. Rada pracowników i zarządy 2 małych związków (działających społecznie) oraz pozostali związkowcy zostaną zwolnieni- razem 35 z 55 osób. To było wrogie przejęcie. Spółka została kupiona za większą wartość niż była warta. Pieniądze za zakup zostały przypisane do Scana Zamech jako kredyt właścicielski i spłacone. Nic nie zostało wydane, nic zainwestowane, została prawie do zera ograniczona sprzedaż i przejęte kontrakty. Została przejęta dokumentacja (nomen omen tylko dokumentacja bez żadnych fachowców, wiedzy i kwalifikacji do produkcji), 40 lat pracy i ludzie wyrzuceni na bruk. Volda to wioska w Norwegii, z dala od metropolii. Ciężko im o fachowców, dlatego zdobywają produkty w tak bestialski sposób. Zamech to nie jedna firma na ich drodze do "wielkości". I do tego chore ambicje prezesa Scana Volda i totalna nieudolność jej dyrektorki handlu. . Jedynie prezydent Nowaczyk zainteresował się problemami załogi i zaproponował udzielenie pomocy prawnej. Mam nadzieję, że związki przeproszą prezydenta i zamieszczą sprostowanie. Tylko pod tym względem artykuł mija się z prawdą. Żadnego odzewu nie było ze strony opcjii politycznych w tym PIS :(

inside