UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ja normalnie zaczęłam z "sympatyczną Panią" rozmawiać nt popsutego parkomatu. Ona zachowywala się niewłaściwie a mianowicie: oceniała sytuację nie pytając o fakty, snuła domysły a ton, którym mówila byl lekceważący. To uważam, jest nieprofesjonalne, ponieważ ludzie są różni a Ona po to tam jest, żeby umieć rozmawiać z każdym a nie tylko z miłymi ludźmi. Jest od rozwiązania problemu a nie od nasilania. Uważam najzwyczajniej w śwecie, że skoro kobieta daje w rozmowie telefonicznej sie ponieść emocjom (jakkolwiek by klient jej nie prowokował) to się po prostu nie nadaje do tego stanowiska i tyle. Albo szef wysle ją na szkolenie interpersonalne albo za chwilę będzie płacil jej za chorobowe (bo emocje tak silne wplywają na stan zdrowia). No a tak naprawde ta Pani daje świadectwo firmie. .. i to chyba wyczerpuje temat.