UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

I dałem I dałem jej prześliczny bukiet w jej twarde spracowane ręce za to że na świat wydała mnie z miłości do niej w podzięce. Za długie i zimne nieprzespane noce kiedy tuliłaś mnie do piersi swej pod twardym sfilcowanym kocem kiedy płakałem by było lżej. Łzy napłynęły jej do oczu, zeszkliły dookoła, i wypełniły zmarszczki twarzy i okolice czoła. Szlochała długo a łzy zimne niczym poranna rosa spływały po jej wychudłych rękach, i lśniły na czubku nosa. Patrzyła smutna zamyślona bo rzecz to dla niej niepojęta ja przecież jeszcze żyje mój synu na jakie to jest święta?. Dajesz mi takie piękne kwiaty życzenia i bukiety lecz ja już wszystko zapomniałam, i nie wiem już niestety. Co to za święto dzisiaj mam i w jakiej to podzięce?- Ja Ci dziękuję za Twe łzy nie mogę mówić więcej. Bo Tyś wydała mnie na ten świat dałaś mi serce, życie, a ja w podzięce dziś mówię Ci że kocham Cię nad życie. A bukiet który wręczam Ci to tylko symbol, kwiatki, niech on swą wonią przypomni Ci ze dzisiaj jest Dzień Matki. Henryk Siwakowski. Elbląg 13.05.11