UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Witam Jako viceprezes Fundacji LUX SPEI czuję się zobligowany do napisania kilku słów wyjaśnień, odnośnie zamieszczonych przy tym artykule komentarzy. Pierwsze z nich kieruję do osoby, odważnie wypowiadającej się na forum pod równie odważnym i zupełnie nic nie mówiącym nickiem "anty fanka". Nie wiem czy zwracam się do emocjonalnie "już kobiety" czy "jeszcze dziewczyny"? Z pierwszej części wypowiedzi wynika że jest Pani osobą dojrzałą, jako że Pani wpłaciła pieniądze - nie rodzice. Jeśli mam rację, to musi zdawać sobie Pani sprawę z tego, że są to dość "mocne" słowa, skierowane wobec konkretnej osoby, wymienionej z nazwiska na ogólnodostępnej informacyjnej witrynie internetowej. Pomijając już fakt zaniku odwagi cywilnej, śmiem stwierdzić, że przy podjęciu zdecydowanych kroków można zakwalifikować tę wypowiedź jako publiczne zniesławienie. Przy równie zdecydowanych krokach nie byłoby problemu z ustaleniem IP komputera i godziny w której nadano tę wiadomość i nawet jesłi jest to kafejka internetowa to zeznania świadków mogą doprowadzić do wykrycia nadawcy. Poza tym nie widzę związku Pani wypowiedzi z treścią komentowanego artykułu a już na pewno żadnego z nim związku nie mają Pani prywatne odczucia względem Pana D. Lamp. Przykro mi, ale będę musiał posłużyć się wypowiedzią "anty fanki" jako swego typu "wzorcową". "Wzorcową" dla pewnej grupy, czy może typu ludzi, łatwo zauważalnych zarówno na tym jak i na wielu innych portalach inetnetowych z miejscem na zamieszczanie opinii. Są to ludzie krytykujący niemal wszystko i wszystkich - co dziwne nierzadko zupełnie bezpodstawnie - ot tak, po prostu dla idei... Oprócz skoków narciarskich stało się to "sportem narodowym" sporej części społeczeństwa. Ludzi próbujących wyrwać się z marazmu takiego światopoglądu od razu traktuje się jak niedopasowany element układanki. Nie narzekają, chcą zmienić coś w swoim życiu - i niech dodatkowo uda im się zrealizować ten cel z pozytywnym skutkiem - wtedy stają się ruchomym celem. Pytania typu " ile z tego mają? jak oszukują? ile ukradli? jak "zakombinowali?" są na porządku dziennym. Takie pytania, podejrzenia i komentarze zniechęcają do prób stworzenia czegokolwiek pozytywnego i tym sposobem domorośli "sędziowie" wpadają we własne sidła i powiększają grono "narzekaczy". Ale zawsze będzie raźniej razem ponarzekać i znaleźć bratnią duszę. Paradoksem jest fakt, że naszej fundacji o wiele bardziej przychylne są instytucje i osoby od których pozyskujemy środki, niż osoby którym de facto chcemy pomagać! Zupełnie nie jestem w stanie tego zrozumieć! I co ważne - osoby wspierające nas również są posądzane o matactwa. Z czym my chcemy wejść do Unii Europejskiej? Co my do niej wniesiemy? Taką mentalnośc? Nawiązując do treści artykułu - nowe pomieszczenia o których wspomina prezes fundacji to lokal udostępniony nam dzięki wspomnianej przeze mnie przychylności i życzliwości władz miasta. I czy tu również ktoś dopatrzy się matactwa? A jednak jest to zupełnie zgodna z prawem szansa, jedna z wielu szans, jakie otrzymac może chyba każdy, kto konsekwentnie dąży do realizacji swoich celów. Za tę i za inne szczerze dziękuję. Z poważaniem viceprezes Fundacji LUX SPEI

Rafał Wiśniewski