UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
No ale się nikt nie zatrzymuje jak nikogo nie ma. Jak ten z tyłu widzi, że pusto, a ktoś da po hamulach to spora szansa, że skończy mu w bagażniku. Tak samo przy intensywniejszym hamowaniu na żółtym, kiedy jescze 2 samochody za nami są pewne, że przeskoczą. Nie piszę jak powinno być, ale jak jest. Wiem, ze winny będzie ten z tyłu. Ale co mi po tym skoro mi auto rozwali, a jeszcze może komuś u mnie w samochodzie się coś stanie? Swoją drogą czerwone światło nie nakazuje zatrzymania, a po prostu zakaz przejazdu za sygnalizator :) Żeby zobaczyć, czy ktoś przechodzi nie muszę się zatrzymywać, więc jak nic nie zasłania i dobrze widać to zatrzymanie nic nie wnosi. A jak nie widzę to nieważne, czy mam taki obowiązek, czy nie to i tak się zatrzymuję. Jest wiele manewrów, gdzie o wiele łatwiej coś przeoczyć (jak np. skręt wprawo z przecięciem drogi dla rowerów biegnącej równolegle) i jakoś się zatrzymywać nie trzeba.
lith