UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Sami sobie jesteście winni, macie nietykalność małoletnich. Kilkanaście lat temu Policja nie była wzywana do każdego incydentu w szkołach, ba przez całą swoją edukację widziałem ją tylko raz w szkole. Bójki się zdarzały ale w odpowiednim momencie zawsze były przerywane przez kolegów i na tym się kończyło. Jeżeli ktoś dorosły lub nauczyciel widział bójki kończyło się w najlepszym wypadku na pożądanym opierdolu od rodziców, w najgorszym wiadomo na czym. Jeżeli jakiś starszy przeginał w stosunku do młodszych dostawał po nosie od rówieśników. O dziwo jak widzę swoich rówieśników z którymi chodziłem do szkoły wszyscy wyrośli na normalnych ludzi. W chwili obecnej nie można dotknąć żadnego z rzucających się do każdego małolatów, bo poleci taki ze łzami w oczach do rodziców i będzie się samemu odpowiadało za napaść. Zmieńcie prawa dotyczące obrony własnej osoby lub obrony kogoś innego. Może jeżeli za pomoc komuś nie będzie groziło x lat za pobicie lub przekroczenie samoobrony sytuacja się poprawi.