UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

BEZ ŚCIEM. "Mój kwadrat" nie jest w Olsztynie tylko w Elblągu na Zawadzie, kopanie Olsztyna nie jest moim zdaniem szansą na poprawę pozycji Elbląga a jedynie oznaką zazdrości, będąc urodzonym na Warmii w swoich wpisach staram się patrzeć z dystansem na oba miasta, Olsztyn wychodzi naprzeciw wyzwaniom 21 wieku, Elbląg dąży do jakichś celów urojonych z grubsza biorąc, nie walczę w bitwie Elbląg kontra Olsztyn tylko razi mnie stagnacja miasta w którym mieszkam, tak jak w Olsztynie porażają niezagospodarowane pruskie koszary przy ul. Artyleryjskiej. Mając do wyboru mieszkanie w oszpecającym jezioro apartamentowcu i upiększającym elbląskie Zarzecze (Zakanale jak kto woli) budynku opowiadam się niestety za Olsztynem. Decyzję podjętą przed laty o zamieszkaniu w Elblągu uważam za kontrowersyjną, kocham bałtyckie plaże zwłaszcza na Helu. Lato nadchodzi. Hero.