UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W powszechnym przekonaniu Elblązan przez wiele lat robiliśmy Rosjanom statki w zamian za buty do podzelowania. Gdy patrzę z perspektywy czasu, widzę nader wyrażnie że wiele osób zatrudnionych w Elblągu przy produkcji kotwic okrętowych, luków, linii wałów, przekładni, śrub, sterów strumieniowych, tylnic, dziobnic, zawdzięcza kilkanaście lat w miarę dostatniego i spokojnego życia rozrzutności Związku Radzieckiego, który kupował te przestarzałe (drogie technologicznie) wyroby, aktualnie niemożliwe do sprzedania w warunkach gospodarki wolnorynkowej. Powstaje pytanie: co wspólczesny Elbląg ma do zaoferowania Rosjanom oprócz towarów wyłożonych w nader skromnych hipermarketach i głupoty ze Olsztyn nie pozwala bo zabiera ??? Hero.