UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Szanowny Wyborco, całkowicie się zgadzam, co do obecnej i przyszłościowej roli wspólnot. Jestem zdecydowanym fanem tych struktur. Stąd moje zdecydowanie w działaniach na rzecz zwiększenia bonifikat. Im więcej mieszkań sprzedanych, tym silniejsze wspólnoty. Nie zawsze też zasobność lokatorów decyduje o stanie budynków wspólnotowych. Popatrzmy chociażby na ul. Próchnika; znam ją i trudno powiedzieć, że lokatorzy stamtąd mają zasobne portfele. Ciągle podkreślam, że nie patrzę w sposób idealny. Jest pewien model wyjściowy; obserwuję też inne miasta, i tam także są różnego rodzaju dylematy. Np. w Gdańsku od momentu wprowadzenia nowych czynszów gwałtownie wzrosła sprzedaż mieszkań, także i wzrasta zadłużenie, ale od mniejszej ilości mieszkań. Nie ma co się łudzić, że wszystkie mieszkania "pójdą". Na stanie miasta powinno pozostać ok. 5000( z 8300). Wielu też nie będzie po prostu stać na wykup. Dodatki mieszkaniowe+ ulgi w znacznym stopniu będą łagodziły nową wysokość czynszów. Przyjęte normy dochodów wynikają natomiast z zasad obowiązujących w kraju. Kończąc "Program" to nie tylko czynsze. To nowe zasady bonifikat, to remonty, to budownictwo komunalne(zaniedbane datąd). To m. in. ukierunkowuje przeznaczenie czynszów na cele konkretne. Jak będzie w praktyce-wprowadziliśmy obowiązek stałego monitoringu. Naturalnie i codzienny podgląd radnego. Pozdrowienia.
Ryszard Klim