UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Biedaki. .. po prostu w Elblągu ( tak i w Polsce ) nie ma zakładów produkcyjnych, czyli produkcji. A jeżeli taka jest to jest nisko rentowna. Koncerny które weszły do Polski łupią producentów, a pracodawcy mają związane ręce, bo w firmę trzeba inwestować. .. a z czego. Fakt że w Elblągu jest dużo stanowisk nieprodukcyjnych ( urzędy, administracja, siedziby, Modrzewina itp ) które nie przynoszą dochodu, tylko konsumują to co wytworzą zakłady produkcyjne. Nawet Browar, Alstom, ABB odprowadzają zyski do właściciela. .. a w Elblągu pozostaje niewiele. Trzeba zmniejszyć o 50 % stanowiska w adminstracji i pozostałym tzw. " budżecie", tym co zostaną, zmniejszyc wynagrodzenie właśnie do tych 1200 zł ( Prezydentowi do 5.000 zł), a uzyskane pieniądze przeznaczyc na pomoc miejscowym producentom tylko na inwestycje = wyższa wydajność i większe zatrudnienie gdy produkcja zacznie stopniowo wzrastać.