UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
NIE WOLNO BAĆ SIĘ!!!!!Mediacja nie wchodzi w grę, bo z oprawcą się nie dyskutuje. Elbląskie centrum mediacji rzeczywiście nastawione jest na korzyści i zarobki, jest to spółka rodzinna. Nawet ci, którzy zrobili kurs mediacji nie mogą pracować, tylko muszą płacić dalej jakieś składki, jeżeli chcą wykorzystać swój dyplom. Dlatego też nie zachęcam do takiego kursu-szkoda pieniędzy, czasu i nic z tym dalej w zasadzie nie można zrobić. Jeżeli chodzi o przemoc: należy zgłaszać ją na policję, napisać do prokuratury, mówić i pokazywać ślady znęcania znajomym, lekarzowi, rodzinie. Poprosić o obdukcję, a jeśli nie ma się pieniędzy-niech lekarz rodzinny wpisze do karty. Sąd może kartę leczenia wziąć jako dowód- tak jak obdukcję. Ja wraz z dziećmi byłam niszczona przez oprawcę wiele lat. Dostał wyrok i ograniczenie praw do dzieci. Strach paraliżował mnie długo, wtedy nie było niebieskich kart, policjanci z niedowierzaniem patrzyli na mnie i zeznania dorastających dzieci, boi ktoś taki " w białym kołnierzyku", pracujący w znanej firmie przedstawiał siebie w najlepszym świetle. Ale prawda zwyciężyła. Dzieci i ja odzyskaliśmy poczucie bezpieczeństwa i godne życie.
pokrzywdzona